Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pól godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
Losowe Dowcipy:
Mała dziewczynka odbiera telefon:
- A którym jest pan ... Więcej
Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tł... Więcej
Sprzedam paczke zapałek. Działają w 100%. Sprawdzone wszystk... Więcej
Fakir wracając od lekarza spotyka dyrektora cyrku.
- ... Więcej
Czy wiesz dlaczego bankierzy są dobrymi kochankami?
-... Więcej